Podsumowanie projektu "Sztutowo – czarne na białym"

28 września 2013 r. dwanaście osób zakwalifikowanych do udziału w projekcie "Sztutowo – czarne na białym", realizowanym przez Muzeum Stutthof i Muzeum II Wojny Światowej, rozpoczęło wyścig z czasem. 48 godzin, 36 czarno-białych klatek, tysiące możliwości i interesujących ujęć.

Fotografia analogowa nie jest prosta. To powrót do tradycji, to zrozumienie pewnych zasad i mechanizmów. Uczestnicy projektu "Sztutowo – czarne na białym" nie mogli pozwolić sobie na popełnianie błędów. Naciśnięcie spustu migawki oznaczało wykorzystaną klatkę. Fotografia analogowa wymaga dyscypliny i koncentracji. W dynamicznych sytuacjach podjęcie dobrej i szybkiej decyzji nie jest łatwe.

Wykorzystanie dwóch barw uniemożliwiło fotografom pokazanie dynamiki i różnorodności jesiennych kolorów. Jak więc utrwalić niejednorodność poobozowej przestrzeni, nie pogrążając się zarazem w martyrologicznym schemacie? Uczestnicy projektu musieli nauczyć się myśleć za pomocą czerni i bieli. W poszukiwaniu ciekawych kadrów zaglądali przez dziurkę od klucza, poświęcili sen dla porannej mgły. Zrobili wszystko, aby monochromatyczny obraz byłego obozu stał się inspirującą metaforą.

Projekt "Sztutowo – czarne na białym" podejmował kwestię dwóch przenikających się światów, terenu Muzeum Stutthof oraz wsi Sztutowo. Uczestnicy warsztatów, pod okiem Grzegorza Mehringa, mieli oswoić i sportretować życie codzienne mieszkańców nadmorskiej miejscowości. Czy im się udało? Myślę, że tak. Widać w ich pracach świeżość spojrzenia i kreatywność. Ludzie chętnie pozowali do zdjęć. Czarno-białe portrety skupiają uwagę na emocjach. Młodzi dopytywali, o co właściwie chodzi z tą fotografią analogową, co to takiego jest? Słyszeli kiedyś o kliszach, ale nie mieli pojęcia, że ktoś jeszcze ich używa.

Aparaty analogowe uczą cierpliwości. Nie można zobaczyć efektu natychmiast. Aby przekonać się o jakości swoich zdjęć, trzeba było czekać aż dwa tygodnie na zajęcia w ciemni. Zapach utrwalacza, zwoje klisz, praca przy powiększalnikach i długo wyczekiwane autorskie odbitki. Tego nie da się w żaden sposób opowiedzieć, to trzeba przeżyć.

Efekt, czyli wystawę zrealizowaną w oparciu o projekt "Sztutowo – czarne na białym", będzie można zobaczyć w Muzeum Stutthof w maju 2014 r.

(ww)

Galeria zdjęć